×

Wiewiórka przedostaje się do lwa i próbuje ukraść jego przysmak. Reakcja drapieżnika odbiera mowę

Przyjaźń międzygatunkowa naprawdę istnieje. Jedną z takich więzi jest relacja wiewiórki z lwem, która udowadnia, że wielkość czy rodzaj zwierzęcia nie ma znaczenia w przypadku prawdziwej przyjaźni. Do sieci trafił filmik, który ukazuje wyjątkową relację tej dwójki.

Reklama

Wiewiórka i lew zaprzyjaźnili się

Wydawałoby się, że naturalny łowca i dziki zwierz nie zaprzyjaźni się z małą wiewiórką, która łatwo mogłaby paść jego ofiarą. Jednak natura wciąż potrafi zaskakiwać – ta para nawiązała przyjacielską więź.

Król dżungli przez lata mieszkał w ZOO w Meksyku, w którym nie czuł się dobrze. Zniewolony był jak maskotka dla odwiedzających, zamiast rządzić w swoim naturalnym środowisku. Przez wiele lat jego domem była tylko metalowa klatka, w której czuł się porzucony i samotny. Jego wewnętrzne cierpienie potem zaczęło dawać fizyczne symptomy. Najpierw popadał w zniechęcenie, a potem jego zęby zaczęły ścierać się od gryzienia metalowych prętów. Czuł też ból, który pojawił się w wyniku nieleczonego złamania. Jego życie było prawdziwą agonią.

Reklama

Wydawało się, że nie ma dla niego szans. Na szczęście stało się inaczej i nadeszła dla niego pomoc. W końcu lwa uwolniono, otrzymał tez niezbędną pomoc medyczną, której wręcz desperacko potrzebował.

Guero, bo tak na imię ma lew, trafił potem do  The Wildlife Sanctuary w Kolorado. Tam w końcu miał okazję poczuć trawę pod stopami i wchodzić w interakcje z innymi zwierzętami. Mógł poczuć się jak na króla przystało i był z tego powodu bardzo szczęśliwy! I chociaż pracownicy nie byli do końca pewni, jak Guero zareaguje na spędzanie czasu na ich placu zabaw, to wkrótce zdarzyło się coś bardzo niespodziewanego.

Reklama

Przyjaźń narodziła się z łakomstwa

Okazało się, że smakołyk z bitej śmietany, do którego Guero przyzwyczaił się po mięsnym posiłku, był również kuszący dla wiewiórki ziemnej. A lew bardzo chętnie podzielił się smakołykiem ze swoim nowym przyjacielem. To był tak piękny widok, że opiekunowie od razu chwycili za kamerę! W końcu lew nie czuł się sam, a wszystko dzięki wiewiórce. Mógł cieszyć się jej obecnością.

Wiewiórka dokonała niemożliwego, bo zaprzyjaźniła się z lwem, który łatwo mógł ją po prostu zjeść! To niesamowite. Ich relacja pokazuje, że nie ma żadnych granic, a przyjaźń pojawia się wszędzie tam, gdzie jest ku niej dobra podstawa. Niezależnie, czy jest się wiewiórką czy lwem. Personel sanktuarium zdradził, że oboje uwielbiają spędzać razem czas leżąc na trawie, ale ich ulubionym zajęciem jest lizanie pysznego przysmaku. Co za wspaniała historia!

Reklama

Może Cię zainteresować