×

Szpital daje umierającym psom czekoladowe „pocałunki na pożegnanie” w ich ostatnich chwilach

Pożegnanie z ukochanym przyjacielem nigdy nie jest łatwe. To zawsze ogromne przeżycie, z którym trudno jest sobie poradzić. Wie doskonale o tym każdy, kto doświadczył już straty ukochanego zwierzęcia. Klinika Smiths Station Animal Hospital postanowiła nieco złagodzić właścicielom i ich psom pożegnanie. Wykorzystali do tego przezroczysty słoiczek wypełniony po brzegi czekoladkami Hershey’s, które mogą jeść umierające psy. Na boku każda z nich ma napis „pocałunek na pożegnanie”. Bo jak sam personel mówi, żaden futrzak nie powinien odchodzić bez spróbowania w swoim życiu czekolady.

Reklama

Słodki gest na pożegnanie

Wiadomo, że czekolada jest szkodliwa, a wręcz toksyczna dla zwierząt i pod żadnym pozorem nie powinny one jej jeść.

Personel kliniki Smiths Station Animal Hospital doskonale wie, jak trudnym doświadczeniem dla opiekunów i ich pupili jest czas pożegnania. Dlatego postanowili im nieco osłodzić tę chwilę i złamać przysięgę o zdrowym odżywianiu. Dlatego w klinice stoi przezroczysty słoiczek wypełniony po brzegi czekoladkami Hershey’s. Jest na nich napisane „Pocałunek na pożegnanie”.

Reklama

Czekoladki przeznaczone są dla umierających psów, aby spróbowały tego przysmaku, zanim odejdą za Tęczowy Most. To forma małego grzeszku przed ostatecznym zaśnięciem. Jak sam personel przyznaje:

Normalnie nie polecałabym dawania moim pacjentom czekolady, ale w ich ostatnich chwilach uważam, że ważne jest, aby zaoferować im coś wyjątkowego. Nie jest to usługa, której klienci oczekują, ale wydaje się, że naprawdę ją doceniają. Znajdują pocieszenie, wiedząc, że ich zwierzaki idą do nieba z pełnym brzuchem i miłością w sercu. – powiedział dr Namie w rozmowie z WRBL News 3.

Jednak to nie jedyny sposób na ulgę. Personel kliniki organizuje też piknik dla właścicieli, których psy lub koty niedługo mają odejść. To pozwala na chwilę zapomnieć im o smutku oraz nacieszyć się wspólnym spędzaniem czasu. Jak sami przyznają, ich klienci są dla nich jak rodzina. Każdy pacjent jest też dla nich ogromnie ważny, a jego strata to ogromne przeżycie.

Reklama

Mają też świadomość, że psy zazwyczaj dorastają w kochających rodzinach, z których członkami przez lata tworzą wiele wspólnych wspomnień. Tym bardziej decyzja o eutanazji jest ogromnie bolesna. Zdarza się, że towarzyszą temu dzieci, które pierwszy raz muszą pożegnać się z kimś, kogo kochają.

Internauci byli wzruszeni

Klinika o swojej inicjatywie napisała na Facebooku. Spotkała się z ogromem ciepłych komentarzy od internautów, którzy z chęcią udostępniali post dalej. To zainspirowało ludzi do podzielenia się swoimi historiami o stracie ukochanych zwierzaków. Pokazało to, jak psiarze i kociarze potrafią być zżyci ze swoimi pupilami i jak to łączy ich społecznie.

Wasz słoik pożegnalnych pocałunków sprawił, że naprawdę pomyślałam o ostatnich dniach mojego psa. Jest jeszcze młoda, ale jestem zdeterminowana, by pamiętać o pożegnalnym buziaku, kiedy nadejdzie jej czas. – napisała jedna z internautek. 

Smiths Station Animal Hospital otrzymało tak wiele zdjęć zwierząt domowych, które przekroczyły Tęczowy Most, że postanowili połączyć je w trzy krótkie filmy, które można obejrzeć na ich stronie na Facebooku. Są miło zaskoczeni odpowiedzią na ich post oraz szczęśliwi, że poruszył tak wiele serc.

Reklama

Napisali też dla internautów specjalne podziękowania:

Od nas wszystkich w SSAH chcemy podziękować wszystkim za polubienia, komentarze i udostępnienia naszego postu z pożegnalnymi pocałunkami. Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu. Przeczytaliśmy wszystkie wasze historie, płakaliśmy i byliśmy pod wrażeniem reakcją ludzi z całego świata.

Dr Namie ma nadzieję, że więcej klinik weterynaryjnych zacznie oferować „pocałunki na pożegnanie”, aby pomóc właścicielom w ostatnich chwilach ze swoimi zwierzętami domowymi i odnowić poczucie wspólnoty.

Reklama

Może Cię zainteresować