Pasjonaci gier i sympatycy zwierząt mogą pogodzić te dwa zainteresowania. Przyjemne z pożytecznym!
Szaleństwo na zbieranie Pokemonów trwa na całym świecie. Dla niektórych jest to durna zabawa, a inni uważają, że to świetny sposób na zrelaksowanie się po ciężkim dniu w pracy lub szkole. Schronisko Muncie Animal zdecydowało się połączyć ten aspekt z ich działalnością. O co może chodzić?
Pracownicy wpadli na pomysł, aby gracze, zbierający Pokemony i pokonujący codziennie po kilka kilometrów, wykorzystywali ten fakt i zabierali przy okazji psiaki ze schroniska na spacer. Wystarczy tylko przyjść do schroniska i powiedzieć: „Przyszedłem po psa do Pokemonów”.
Phil Peckinpaugh, dyrektor schroniska, powiedział, że wpadł na pomysł po tym, jak zobaczył, ile ludzi chodzi po ulicach i gra w tę zabawę. Zwrócił się do burmistrza i razem doszli do wniosku, że warto wcielić to w życie. Reklama na Facebooku została udostępniona ponad 25 tysięcy razy.
Pomysł bardzo spodobał się Internautom.

Dyrektor schroniska Phil Peckinpaugh wcielił to w życie po tym, jak zobaczył grających na ulicach ludzi.

Grał także ze swoją córką i w pewnym momencie zdał sobie sprawę, że można połączyć to z psami ze schroniska.

Umówił się na spotkanie z burmistrzem i pokazał wstępny zarys całej akcji. Gracze mieliby podczas zabawy zabierać psy na spacery.

Inicjatywa bardzo spodobało się urzędnikom i szybko została wcielona w życie. W schronisku zaczęli pojawiać się pierwsi ochotnicy, którzy chcieli wychodzić z psiakami na spacer podczas zbierania Pokemonów.

Ludzie zgłaszają się po psy i chętnie dzielą się tym w Internecie. Wierzymy, że dzięki temu zwierzaki znajdą dom.

Psy wyglądają tak, jakby widziały Pokemony bez smartfonów 🙂

Inne nie mają pojęcia, co się dzieje.

Psy kochają spacery!

Akcja cieszy się popularnością i coraz więcej osób zgłasza się po psy.
