Obok torów leżał worek na śmieci. „Wyglądał, jakby znajdowało się w nim dziecko”

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy z premedytacją zadają niewinnym zwierzakom ogromny ból, skazując je tym samym na tragiczny koniec. Jak można z zimną krwią zaplanować podły plan pozbycia się pupila, a potem przeprowadzić go jakby było to coś normalnego?