Bezdomny pies w końcu się rozluźnia, gdy zdaje sobie sprawę, że znalazł miłość
To był gorący dzień w Dubaju, kiedy Anand Raman postanowił odwiedzić swoją siostrę w pracy. Przy biurze natknął się na młodego i brudnego psa, który chował się w cieniu pod zaparkowanym samochodem. Czworonóg jadł resztki jedzenia, które zostawili mu pracownicy. Gdy mężczyzna podszedł do zwierzaka, on głęboko spojrzał w jego oczy.
Anand był poruszony widokiem psiaka
„On zachował się, jakby znał mnie od lat. Był bardzo podekscytowany i cały czas machał ogonem. Spojrzał na mnie w taki sposób, że od razu wiedziałem, że go nie zostawię. Zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia.” – opowiada Anand.
Mężczyzna zabrał czworonoga ze sobą
„Posiedziałem z nim chwilę na chodniku, a później zabrałem go do swojego samochodu. On od razu się do mnie przytulił i zasnął na moim ramieniu. Było widać, że w końcu się zrelaksował.”

Źródło: Anand Raman / instagram.com
Anand od razu zawiózł czworonoga do weterynarza
„Myślę, że był bardzo zmęczony i wyczerpany i właśnie dlatego zasnął od razu, gdy wsiedliśmy do auta. Natychmiast zawiozłem go do weterynarza, bo musiałem dowiedzieć się więcej na temat stanu jego zdrowia.”
W klinice mężczyzna poznał przyczynę chwiejnego chodu psa
Zwierzak miał krzywicę w obu przednich łapkach z powodu niedożywienia. Na szczęście da się to wyleczyć, a owy problem zdrowotny nie wywoła trwałych efektów.
Psiak w końcu trafił do swojego domu
„Nadeszła ta piękna chwila, aby zobaczył swój dom. Najpierw poszedłem go wykąpać. Gdy cały brud został zmyty, ujawniło się jego piękne, białe futerko.”

Źródło: Anand Raman / instagram.com
Zwierzak otrzymał imię Snowy
Mężczyzna wybrał to imię, ponieważ „Snowy” znaczy „Śnieżny”. To idealnie opisywało kolor jego futra.

Źródło: Anand Raman / instagram.com
Anand chciał zrobić wszystko, aby Snowy zdał sobie sprawę, że w końcu jest bezpieczny
To okazało się jednak trudniejsze niż myślał. Snowy spędził całe życie na ulicy, a zamieszkanie w kochającym domu było dla niego zupełną nowością.
„Z początku dostosowanie go do życia w domu nie było łatwe. Nie był pewien, gdzie iść i co ma robić, więc czasami wolał się usiąść w kącie.
Kiedy zabierałem go na spacery, był nieustannie przerażony, że zamierzam zostawić go na ulicy. Ciągnął mnie na smyczy w kierunku domu. Bardzo się bał, że zostanie samotny, ale z czasem to zaczęło mijać.
Snowy z każdym kolejnym dniem coraz bardziej mi ufał i zdawał sobie sprawę, że nigdy go nie zostawię.”

Źródło: Anand Raman / instagram.com
2 miesiące później Snowy w końcu poczuł się w pełni kochany i potrzebny
„Gdy wracam z pracy do domu, zawsze daje mi najczulsze powitanie. Doskonale dogaduje się z innymi zwierzakami oraz jest czuły zarówno dla dzieci jak i dorosłych, których poznaje. Uwielbia się do mnie przytulać, nawet gdy nie jest śpiący. To taki kochany pies i bardzo cieszę się, że pojawił się na mojej drodze.” – dodał Anand.