Kategorie Newsy

Mieli powiedzieć przysięgę, gdy Panna Młoda się odwróciła. Ktoś leżał na jej welonie!

To miał być wielki dzień Matheusa i Marilli. Para z Sao Paulo brała ślub, na którym pojawił się bardzo nieoczekiwany gość. Ten wyjątkowy dzień okazał się równie ważny dla bezpańskiego psa.

Państwo Młodzi pragnęli pobrać się na świeżym powietrzu. Pogoda tego dnia miała jednak nieco inne plany.

Idąc z naturą na kompromis, ceremonia odbyła się pod namiotem. W dzień ich ślubu nie tylko para i goście pragnęli pozostać suchymi.

Mieli powiedzieć przysięgę, gdy Panna Młoda się odwróciła. Ktoś leżał na jej welonie!

Spacerujący w pobliżu bezpański pies pragnął skorzystać z okazji i schronić się pod namiotem. Goście jednak próbowali pozbyć się zwierzaka z ubłoconymi łapkami.

Zwierzak jednak nie dawał za wygraną i na tym nie zakończył. Podczas sakramentalnego „tak” podszedł do Panny Młodej i zasnął na jej welonie!

Publiée par Ampara Araripina sur Mercredi 11 octobre 2017

Wszyscy wybuchnęli śmiechem i w takiej chwili nikt nie miał serca wypędzać zwierzaka na deszcz. Na szczęście Marilla była tego samego zdania.

Kobieta z radością podzieliła się welonem z uroczym psiakiem i była bardzo zaskoczona takim obrotem sytuacji.

Um sim bem grande, por mais olhares e sorrisos assim nos casamentos ?#historias #olhares #noiva #noivo #sorrisos…

Publiée par Felipe Paludetto Fotógrafo sur Vendredi 6 octobre 2017

Zwierzak pozostał na ceremonii do końca, udało mu się także napełnić brzuszek weselnymi potrawami. To jednak nie koniec historii.

Młoda para postanowiła go przygarnąć. Choć w trakcie wesela zniknął, małżeństwo szukało go przez kolejny tydzień.

Mieli powiedzieć przysięgę, gdy Panna Młoda się odwróciła. Ktoś leżał na jej welonie!

Kiedy w końcu znaleźli psiaka, ten od razu ich poznał i wszyscy mogli wrócić do domu. Zwierzak wydawał się zachwycony.

Publiée par Ampara Araripina sur Mercredi 11 octobre 2017

„Już pierwszego dnia dużo się bawiliśmy, zjadł i spało mu się bardzo dobrze. Wygląda na szczęśliwego!” – mówi Marilla

Uwielbiamy takie historie. Ślub miał złączyć dwie osoby, a dołączyła do nich trzecia, zagubiona duszyczka.

Fotografie: facebook.com