×

Samochód potrącił psa. Przypadkowa osoba przyłapała policjanta na gorącym uczynku

Obowiązkiem każdego policjanta jest dbanie o porządek wśród społeczeństwa, a także jego dobro. Jednak nie chodzi wyłącznie o ludzi, ale również o zwierzęta. Właśnie wyżej opisaną sytuację pokazuje zdjęcie zastępcy szeryfa, który okazał niesamowitą empatię względem rannego psa.

Reklama

W grudniu 2018 roku, zastępca szeryfa, Josh Fiorelli, przyjechał na miejsce wypadku na Florydzie. Samochód potrącił psa. Jedyną osobą, która zainteresowała się stanem czworonoga, był Josh. Skontaktował się z kliniką dla zwierząt, ale kiedy czekał na przybycie jej pracowników, wiedział, że sam musi coś zrobić.

Było dość chłodno, a ziemia była mokra. Dookoła nie było nikogo, więc sam zdecydowałem pomóc zwierzęciu – powiedział Fiorelli

Mężczyzna owinął psa własną kurtką

Wiem, że wiele psów przyjmuje postawę defensywną, kiedy ulegną skrzywdzeniu. Ale ta psinka była naprawdę łagodna. Pozwalała mi się głaskać. Jakby czuła, że jest przy mnie bezpieczna i że może mi zaufać.

Był to zwykły akt dobroci, który nie domagał się żadnej atencji, czy nagrody. Nie o to chodziło Joshowi. Ale gdy cała sytuacja miała miejsce, przypadkowy przechodzeń zrobił to wyjątkowe zdjęcie. Gdy wyciekło ono do mediów społecznościowych, policjanta okrzyknięto bohaterem.

Reklama

Dziękujemy Fiorelli, za okazanie troski i współczucia – taką wiadomość napisał Urząd Szeryfa Hrabstwa Osceola.

Co stało się z psem?

Czworonóg miał zwichniętą łapkę, ale poza tym i kilkoma sinikami i stłuczeniami, nic mu się nie stało. Po wstępnej diagnozie został przewieziony do Osceola County Animal Shelte, to tam zaplanowano operację.

Psinka nie miała wszczepionego czipa, dlatego trudno było odnaleźć właścicieli. Schronisko czekało, aż ktoś przyjdzie po pupila, zanim zostanie on wystawiony do adopcji.

Reklama

Jednak najważniejsze, że w chwili wypadku znalazła się przy nim życzliwa osoba, której zwierzak naprawdę potrzebował.

Niestety, ale właściciel się nie pojawił, a pies trafił do adopcji. Mamy nadzieję, że znalazł szczęśliwy i bezpieczny dach nad głową. Miło, że na świecie są jeszcze takie osoby jak Fiorelli, skłonne pomóc potrzebującemu zwierzęciu.

Reklama

Anna Zdrodowska

Mam na imię Ania, a zwierzęta już od dziecka są moją największą pasją. Jestem szczęśliwą posiadaczką psa oraz trzech kotów. Interesuję się zoologią, behawioryzmem, a także dietetyką zwierzęcą. Dzielenie się z Wami nowinkami ze świata zwierząt to dla mnie ogromna radość!

Może Cię zainteresować