Mężczyzna zauważył małego liska z puszką na głowie. Zwierzak miał problem z poruszaniem się

Pewien mężczyzna natknął się na małego liska. Jego głowa utknęła w puszce, co utrudniało mu poruszanie się. Mężczyzna od razu postanowił mu pomóc. Po wszystkim zwierzę poczuło ulgę i było tak wdzięczne swojemu ratownikowi, że zostało z nim przez chwilę i pozwoliło się pogłaskać. Po wszystkim nadszedł czas, aby maluch wrócił do swojej mamy. Całe zdarzenie obejrzysz na poniższym filmie.

 

 

 

Lwica dogoniła małego cielaka. Zwierzątko było bardzo wystraszone

Dzikie zwierzęta potrafią zaskakiwać. Często zachowują się w sposób, który trudno jest nam przewidzieć, a czasami też zrozumieć…

Nagranie, które za chwilę zobaczycie, można interpretować na dwa sposoby. Jedna z możliwości zakłada, że lwica chciała pomóc temu maleńkiemu cielaczkowi, z kolei druga o wiele mniej przyjemna, że po prostu „bawiła się” ze swoją zdobyczą.

Gdy inna samica zbliżyła się do tej dwójki i ewidentnie chciała zabić i zjeść maleństwo, pierwsza nie pozwoliła na to. Zaatakowała lwicę i zasłoniła go własnym ciałem, po czym spróbowała przenieść w bezpieczniejsze miejsce.

Nie wiadomo, jak sytuacja się skończyła ponieważ nagranie trwa zaledwie kilka minut. My bardzo chcemy wierzyć w tę pierwszą możliwość.

A Wy myślicie, że broniła biednego malucha czy raczej swojej zdobyczy?

Przerażony jeleń zaczepił się o ogrodzenie i nie mógł uwolnić. Do akcji wkroczył myśliwy

Odgłosy strzałów często doprowadzają dzikie zwierzęta do ogromnej paniki. Strach, który im wtedy towarzyszy doprowadza do sytuacji, w której zaczynają uciekać, jak szczury z tonącego okrętu. Niestety, nie zawsze kończy się to dla nich dobrze. Przekonał o tym jeleń, który… zaplątał się w ogrodzenie!

Bezbronny zwierzak został zauważony przez jednego z myśliwych. Mężczyzna podchodzi do próbującego uwolnić się za wszelką cenę jelenia i najzwyczajniej w świecie mu pomaga. Nie przychodzi mu to z łatwością, ale w końcu osiąga sukces.

Cała akcja ratunkowa została uwieczniona na poniższym nagraniu:

Bezpański kot wpadł do klatki drapieżnika. Zamiast atakować, ryś zaczął go lizać

Podobnie jak wszystkie koty, rysie są także urodzonymi myśliwymi i bronią się, jeśli zajdzie taka potrzeba. Potrafią pokazać pazury, gdy chodzi o coś, na czym im zależy. Dlatego też pracownicy zoo w Petersburgu byli zaniepokojeni, gdy do jednej z klatek przypadkiem trafił bezpański kot. Ryś od razu zauważył intruza, ale zamiast go atakować, zrobił coś zupełnie innego. Podszedł do niego i zaczął go lizać! Po chwili futrzak zrobił to samo.

Zwierzęta na tyle się polubiły, że władze zoo zdecydowały się na to, aby nie rozdzielać kota i rysia. Od pamiętnego dnia stały się nierozłączne i dbają o siebie jak żadne inne zwierzęta.