Kategorie GryzonieMałe zwierzakiWideo

Test Porsolta to jeden z największych koszmarów myszy. Zwierzaki są bliskie utonięcia

Test Porsolta znany także jako test wymuszonego pływania to przerażająca forma badań na zwierzętach. Na czym to polega? Myszy lub inne małe zwierzaki są wrzucane do pojemników z wodą na całe 15 minut. Zwierzaki gorączkowo się wtedy poruszają, ponieważ robią wszystko, aby uniknąć utonięcia.

Test wymuszonego pływania – po co to się robi?

Całe doświadczenie służy do badania efektów leków przeciwdepresyjnych u zwierząt laboratoryjnych. Zwierzak wrzucany jest do pojemnika z wodą na 15 minut. Po 24 godzinach następuje druga próba, która trwa 5 minut. Wtedy mierzy się czas, przez jaki zwierzak pozostanie w bezruchu. Leki przeciwdepresyjne skracają ten okres.

Test Porsolta to jeden z największych koszmarów myszy. Zwierzaki są bliskie utonięcia
Źródło: gfycat.com

Zwierzęce poczucie beznadziejności

Test Porsolta to zwierzęcy model depresji. Znieruchomienie zwierzaka występuje po pewnym czasie wymuszonego pływania i jest porównywalne do ludzkiego poczucia beznadziejności. Wszystko możesz obejrzeć na poniższym filmiku.

 

Johnson & Johnson zdecydowało się zaprzestać okrutnej praktyki

Po rozmowach z PETA, gigantyczna firma zobowiązała się nie przeprowadzać ani nie finansować testu wymuszonego pływania. To wielki sukces, jednak należy pamiętać, że wciąż wiele firm stosuje tę praktykę.

Co jest nie tak z testowaniem na zwierzętach?

Zwierzaki poddawane są okrutnym praktykom, które nie przynoszą im żadnych korzyści. Gdyby te potworne czyny zostały popełnione poza laboratoriami, byłyby zbrodniami. Każdego dnia zwierzęta cierpią i umierają w laboratoriach z niewielką lub żadną ochroną przed okrucieństwem.

W Internecie możesz znaleźć listę firm, które nadal testują swoje produkty na zwierzętach. Nie wspierając tych firm wspierasz zwierzęta!

Fotografie: youtube.com