Całe swoje życie spędził w niewielkim boksie. Na szczęście w końcu pojawił się on i wszystko się zmieniło…

Byk Bandit spędził praktycznie całe swoje życie, przykuty do łańcucha, w niewielkim boksie. Aż trudno wyobrazić sobie, jak można żyć w takich warunkach kilka dni, a co dopiero lata…

Niestety tak właśnie wyglądało życie bohatera tego nagrania. Jest to jedna z historii milionów zwierząt, które żyją w podobnych warunkach. Na szczęście nie brakuje osób, które walczą z takimi praktykami, jak chociażby działacze organizacji „Gut Aiderbichl”, która funkcjonuje w Austrii. Jej wolontariusze ratują zniewolone zwierzęta i pozwalają im cieszyć się wolnością, jak w przypadku Bandit’a, który tuż po uwolnieniu, pokazał całemu światu swoją radość.

Spontaniczna reakcja zwierzaka porusza do głębi. Kiedy zobaczyłam jego „taniec” po raz pierwszy, nie mogłam powstrzymać łez. Jeśli Ty również tego doświadczyłeś, nie zapomnij podzielić się tym nagraniem ze swoimi znajomymi.

Kampania społeczna, poruszająca temat transplantologii w bardzo wzruszający sposób

Wzruszający film z pokazuje nam, jak oddane i kochane potrafią być zwierzęta, a z drugiej strony podkreśla, jak istotne jest mówienie o transplantologii. Niezależnie od tego, czy jesteśmy bogaci i ile mamy lat, zwierzęta zawsze będą nam oddane i gdy nas kochają, nie odstąpią nas na krok. Taką relację potrafią zrozumieć tylko ci, którzy mają czworonożnego przyjaciela.

Mężczyzna z filmu trafia do szpitala. Przed wejściem do budynku przez kilka dni czeka wierny pies. Gdy drzwi nagle się otwierają, zwierzę się zrywa i biegnie w kierunku… kobiety. Na pozór może się wydawać, że pacjentka nie ma nic wspólnego ze starszym właścicielem psa, a okazuje się, że łączy ich bardzo dużo.

Film został zrealizowany przez agencję DDB dla Fundacion Argentina de Transplante Hepatico (Argentyńska Fundacja Osób po Przeszczepie Wątroby) i przedstawia historię wyjątkowej przyjaźni. Ta dwójka chodzi ze sobą wszędzie i nie rozstają się na krok. Gdy mężczyzna trafia do szpitala, czworonóg wiernie na niego czeka. Niestety pacjent umiera, a jego organy trafiają do młodej kobiety, która wychodząc ze szpitala, spotyka czekającego psa. Choć pewne kwestie w filmie nie zostały powiedziane wprost, w łatwy sposób można wydedukować, że organy mężczyzny trafiły do potrzebujących. Piękny przekaz, który wyraża więcej niż tysiąc słów.