Kategorie PsySłodkie

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, jak te dwa psy stały się przyjaciółmi. Niepodważalne jest jednak to, że łącząca je więź jest naprawdę niesamowita.

Podczas odwiedzin swojego krewnego, Edith Govea zobaczyła coś niezwykłego. Kiedy wyszła przed dom, zauważyła przed sąsiednim budynkiem małego białego psa, która usiłował wskoczyć na bramę.

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

Po chwili, gdy mały pies przylgnął do bramy, po drugiej stronie płotu pojawił się owczarek niemiecki. Następnie dwa psy wzajemnie się objęły.

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

Biały pies mieszka z rodziną i najwyraźniej ma swobodę poruszania się na spacerach. W ten sposób poznał owczarka niemieckiego.

„Wygląda na to, że są bardzo dobrymi przyjaciółmi.” – powiedziała Govea.

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

Govea patrzyła ze zdumieniem, jak mały biały pies podskoczył i zaczął przedzierać się przez pręty oddzielające go od swojego przyjaciela. Gdy wydawało się, że nie będzie w stanie podnieść się z miejsca, owczarek niemiecki pojawił się ponownie, by pomóc go złapać. Jak widać na poniższym filmiku – udało się!

BUNNY: Apúrate!! Apúrate!! Antes de que llegue mi humano!! PEQUEÑIN: Ayúdame!! BUNNY: Sí…sí!!

Publiée par Edith Govea sur Vendredi 23 février 2018

Po całej akcji dwa psy w końcu mogły spędzić razem czas.

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

Govea była niezwykle poruszona całą sytuacją. Cóż, nic dziwnego! W końcu niecodziennie zdarza się być świadkiem takich scen.

Pies zaczął wspinać się po płocie. Kiedy zobaczyła, co dzieje się dalej, szybko włączyła kamerę

„Myślę, że to znak prawdziwej przyjaźni i miłości – tego, czego tak często brakuje teraz u ludzi.” – dodała kobieta.

 

 

Fotografie: Edith Govea