Kategorie PsyWzruszające

Jest pewna, że jej córka spłonęła w pożarze domu, ale w ostatniej chwili ratuje ją pies bohater

Obok tej historii nie da się przejść obojętnie, a wiele osób przyprawi ona o łzy. Pies o imieniu Polo naraził swoje własne życie, aby uratować z płomieni 8-miesięczną Vivianę. Udało mu się, ale sam zapłacił za to najwyższą cenę.

Jest pewna, że jej córka spłonęła w pożarze domu, ale w ostatniej chwili ratuje ją pies bohater
ErikaLynn/GoFundMe

Zgrana para

Dziewczynka i psiak byli ze sobą bardzo mocno związani od samych jej narodzin. Polo był nie tylko od początku jej najlepszym przyjacielem, ale i opiekunem. Praktycznie się nie rozstawali ze sobą. Zawsze razem się bawili, uwielbiali spędzać ze sobą czas. Wiele osób może zazdrościć im tej więzi. Ostatnie godziny życia Pola dobitnie pokazały, jak bardzo wyjątkowa była ich relacja.

Jest pewna, że jej córka spłonęła w pożarze domu, ale w ostatniej chwili ratuje ją pies bohater
ErikaLynn/GoFundMe

Nikt nie mógł przewidzieć tragedii

Erika Poremski, matka Viviany – jak potem opowiadała – wyszła z domu tylko na chwilę. Po to, żeby zabrać kilka rzeczy z samochodu. Gdy się obróciła nie mogła uwierzyć własnym oczom. Jej dom stał w płomieniach. Pożar wybuchł zupełnie nagle i kompletnie ją zaskoczył. Ale nie to, że pali się jej dom było najgorsze. Momentalnie uświadomiła sobie, że przecież na pietrze śpi jej mała córeczka. Kobieta pomimo ogromnego strachu wbiegła do palącego się domu i próbowała przedostać się na piętro. Płomienie jednak były zbyt duże. Matka Viviany była przerażona i kompletnie nie wiedziała, co ma zrobić.

Jest pewna, że jej córka spłonęła w pożarze domu, ale w ostatniej chwili ratuje ją pies bohater
ErikaLynn/GoFundMe

Prawdziwy bohater

Z pomocą próbowali jej przyjść sąsiedzi. Gdy usłyszeli, że dziewczynka jest uwięziona na piętrze, spróbowali dostać się tam z innej strony domu. Bezskutecznie. Erika była totalnie załamana, czuła się bezradna i płakała z bólu.

Po chwili zjawili się jednak strażacy. I stał się cud. Udało im się wydostać małą dziewczynkę z płonącego domu. Jednak swoje życie Viviana zawdzięcza nie tylko strażakom, ale i swojemu najlepszemu i najwierniejszemu przyjacielowi. To Polo osłonił ją przed płomieniami swoim własnym ciałem. Dzięki niemu doznała tylko niezagrażających jej życiu poparzeń. Pies zamiast sam się ratować, poświęcił się dla niej. Mógł przecież wybiec z palącego się domu. Ale to Vivian była dla niego najważniejsza. Niestety za uratowanie dziewczynki sam zapłącił najwyższą cenę…

Kolejny dowód na to, że psy są aniołami. Spoczywaj w pokoju Polo!

Jest pewna, że jej córka spłonęła w pożarze domu, ale w ostatniej chwili ratuje ją pies bohater
Tagi
Źródła: pl.newsner.com