×

Policjanci uratowali małego pieska, którego właściciel skazał na straszny koniec

Policjanci z Bytomia okazali się prawdziwymi bohaterami. Uratowali biednego psa, którego właściciel, jak gdyby nigdy nic zostawił na pastwę losu bez jedzenia i picia i wyjechał. Dodatkowo przy otwartym oknie, a wiadomo, że temperatury spadają już do poniżej zera. Dobrze, że sąsiedzi w porę zareagowali, kiedy usłyszeli skomlenie zabiedzonego i tracącego już siły psa. Nie wiadomo, jak długo psiak jeszcze by wytrzymał w takich warunkach. Funkcjonariusze przybyli w samą porę.

Policjanci uratowali porzuconego psa

Policjanci należący do Komendy Powiatowej Policji w Bytowie zostali zaalarmowani przez mieszkańców Piaszczyny, że w jednym z domów kilka dni temu właściciel wyjechał za granicę, a wewnątrz znajduję się mały pies, który nieustanne piszczy. Zgłaszający wcześniej nie alarmowali służb, gdyż byli przekonani, że pod nieobecność właściciela ktoś będzie dbał o czworonoga. Okazało się, że psa nikt nie odwiedza, a poza brakiem jedzenia i picia przebywa on cały czas przy uchylonym oknie pomimo niskich temperatur. Właściciel bez choćby krzty empatii pozostawił psiaka samemu sobie. To było okropne, ale na szczęście sąsiedzi nie podzielili jego zachowania i zainteresowali się biednym psem.

policjanci
Komenda Powiatowa w Bytomiu

Policjanci natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia ruszyli na pomoc czworonogowi. Ten, pomimo skrajnego wyczerpania i zaniedbania, bardzo ucieszył się z wizyty funkcjonariuszy, który szybko wyciągnęli go przez uchylone okno, ogrzali, napoili i przekazali lokalnemu stowarzyszeniu. Psiak był mocno wychudzony i trząsł się z zimna. Dzięki ich szybkiej i bohaterskiej reakcji, życie psiaka zostało uratowane. Nie wiadomo, jak długo wytrzymałby w tak skrajnych warunkach. Przybyli w samą porę, aby psiak trafił w lepsze warunki niż pozostawił mu jego były właściciel.

Mieszkanie było totalnie zdewastowane!

Policjanci później, kiedy zabezpieczyli psa, weszli do mieszkania. Okazało się, że było zdewastowane. Psiak, kiedy zobaczył policjantów, nie krył swojej radości i pomimo wyrządzonej krzywdy, nie stracił zaufania do ludzi. Od razu szukał z funkcjonariuszami bezpośredniego kontaktu i merdał ogonem. Wiedział, że są oni jego ratunkiem i zabiorą go w lepsze miejsce. Tak też się stało. Policjanci przewieźli go na komisariat, gdzie dostał wodę i został ogrzany.

policjanci
Komenda Powiatowa w Bytomiu

O sprawie poinformowane zostało miasteckie stowarzyszenie „Bezdomny Kundelek”, które zapewniło psu schronienie i opiekę weterynaryjną. Lekarz stwierdził, że pies jest skrajnie zaniedbany, a bez jedzenia i wody musiał przebywać od co najmniej kilku dni. Wkrótce śledczy przedstawią zarzuty właścicielowi, który pozostawił psa bez opieki. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do 3 lat więzienia. Mamy nadzieję, że otrzyma należytą karę, a pies znajdzie nowy, kochający dom.

Może Cię zainteresować