Kobieta jechała samochodem. Nagle zdała sobie sprawę, że nie podróżuje nim sama

Pewna kobieta wracała samochodem z pracy. Kiedy spojrzała w górę, zdała sobie sprawę, że nie podróżuje nim sama.

„Byłam w drodze do domu z pracy. Kiedy spojrzałam w górę, zobaczyłam ogromnego pająka, który na mnie patrzył. Zastanawiałam się nad zatrzymaniem auta, ale nie wiedziałam, jak pozbyć się intruza. Uznałam, że najlepszą opcją jest jechać dalej i udawać, że go tam nie ma.” – opowiada kobieta.

 

Mężczyzna próbuje potrząsnąć łapką szczeniaka. To, co robi wtedy tata malucha, jest niesamowite

Jako rodzice jesteśmy w stanie zrobić wszystko, aby nasze dzieci były bezpieczne i szczęśliwe. W świecie zwierząt to stwierdzenie zazwyczaj jest jednak zarezerwowane dla mam. W tym przypadku stało się jednak inaczej. Kiedy obcy mężczyzna próbował zbliżyć się do szczeniaka i potrząsnąć jego łapką, tata zrobił coś niesamowitego. Wszystko zobaczysz na poniższym wideo.

 

Policjant poraził psa paralizatorem tylko dlatego, że uciekł z domu. Wszystko zostało nagrane

Ten pies uciekł ze swojego nowego domu, a właściciel wezwał policję po pomoc. Pies nie był niebezpieczny. Uciekał przed policją. Policja użyła nadmiernej siły, rażąc czworonoga paralizatorem 5 razy. Wszystko zostało udokumentowane na poniższym filmie.
Przez całą sytuację zwierzak prawdopodobnie będzie miał traumę do końca życia. Na szczęście fizycznie nic mu się nie stało.

 

 

Pies nie dostał tego, co chciał. Zachował się wtedy jak rozkapryszone dziecko

Okazuje się, że napady złości nie są zarezerwowane tylko dla dzieci. Kiedy ten owczarek nie dostał tego, czego chciał, zrobił coś przezabawnego. Najpierw zajęczał, potem położył się na ziemię, a kiedy właścicielka powiedziała: „Nikt się tym nie przejmuje”, pies zaczął dramatycznie kręcić głową. Uroczą reakcję czworonoga obejrzysz na filmiku poniżej.

Mały pies i koń natychmiast zainteresowali się sobą. Ich zachowanie przykuło uwagę ludzi

Czy może być coś piękniejszego niż więź między małym zwierzakiem, a prawdziwym olbrzymem? Jeśli tak to z pewnością jest takich rzeczy bardzo niewiele! Wystarczy spojrzeć na poniższe wideo, które przedstawia sytuację, gdzie mały szczeniak w przezabawny sposób chce porwać do zabawy ogromnego, policyjnego konia.

Podczas gdy mały buldog francuski pała energią i robi wszystko, aby zwrócić uwagę drugiego zwierzaka, koń ze stoickim spokojem się mu przygląda, a jednocześnie bierze udział w świetnej zabawie. To idealny dowód na to, że prawdziwa przyjaźń nie ma granic, a już z pewnością nie jest nią rozmiar!

Na pierwszy rzut oka widać, że zwierzaki przypadły sobie do gustu choć wizualnie nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego.