Kategorie Newsy

Przerażające słowa menadżera jednej z chińskich restauracji. Aż włos się jeży

Wszyscy wiemy, że handel psim mięsem ma miejsce w Azji. Wielu z nas nie zdaje sobie jednak sprawy, w jaki sposób tak naprawdę przyrządzane są owe dania. Wszystko opowiedział menadżer jednej z chińskiej restauracji. Jego słowa sprawiają, że aż włos się jeży…

Handel psim mięsem

Warto wspomnieć, że nie wszyscy Chińczycy jedzą psy i koty, a dla wielu z nich te zwierzaki są ważnymi członkami rodziny. Kilka dni temu pisaliśmy nawet, że jedno z chińskich miast, Shenzhen, zakazało spożywania mięsa z psów i kotów, a ustawa ta ma wejść w życie 1 maja. Niestety istnieje również druga strona medalu. Jak to naprawdę wygląda?

Słowa jak z horroru

Po oficjalnej decyzji miasta Shenzhen w sieci pojawił się wywiad z menadżerem jednej z chińskich restauracji. Mężczyzna przyznał, jak to wszystko wygląda od kuchni. Wyznał, że kupuje psy od podziemnych sprzedawców aby móc przyrządzić z nich dania w restauracji. Nigdy nie miał problemu z zaopatrzeniem. Dodaje, że przed przyrządzaniem dań psy są obdzierane ze skóry.

Przerażające słowa menadżera jednej z chińskich restauracji. Aż włos się jeży

„Pochodzę z prowincji Kuangsi, w której wiele ludzi je dania z psiego mięsa. Niektórzy zajmują się też ich hodowlą aby później je sprzedawać. Wygląda to podobnie jak w przypadku świń. Ludzie hodują psy, a później sprzedają restauracjom. Nigdy nie ma problemów z zaopatrzeniem”

Bardzo popularnym daniem jest zupa z psiego mięsa. Mężczyzna przyznaje, że w jego regionie spożywanie takich dań jest powszechne.

„Wielu ludzi przychodzi do restauracji i pyta, czy mamy psinę w swoim menu. Jeśli nie serwowalibyśmy jej, oni po prostu by wyszli i poszukali innego miejsca. Decyzja o zakazie sprzedaży psiny z pewnością zaszkodziłaby przedsiębiorcom”

Przerażające słowa menadżera jednej z chińskich restauracji. Aż włos się jeży

Wyjątkowe okrucieństwo

Dla prowincji Kuangsi takie działania nie są niczym nowym. Kuangsi jest domem dla znienawidzonego przez świat festiwalu psiego mięsa Yulin Dog Meat Festival. Podczas imprezy tysiące psów są torturowane, gotowane żywcem, a ostatecznie podawane miejscowym na talerzach.

Tak naprawdę tradycja jedzenia psów w Chinach i innych krajach azjatyckich sięga 500 lat wstecz. W kulturze dalekiego wschodu uważa się, że mięso z psa posiada dobroczynne właściwości, które są szczególnie korzystne w gorących miesiącach lata. Wielu Azjatów nadal broni tej praktyki.

Zobacz także: 18 szokujących faktów o festiwalu psiego mięsa

Przerażające słowa menadżera jednej z chińskich restauracji. Aż włos się jeży
Źródło: dogingtonpost.com

Czy istnieje szansa na lepsze jutro?

Z pewnością cieszą nas decyzje takie jak te, które podjęło miasto Shenzhen. Owa ustawa była pierwszą tego rodzaju w całym kraju. Podczas gdy w Chinach nadal mają miejsce przerażające praktyki, wszyscy mają nadzieję, że dzięki decyzji Shenzhen, wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Być może i inne miasta zainspirują się pozytywnymi zmianami?

„Shenzhen jest piątym co do wielkości miastem Chin. Chociaż handel psim mięsem jest tam stosunkowo niewielki w porównaniu z resztą prowincji, to ta ustawa ma ogromne znaczenie. Mamy nadzieję, że inne miasta zainspirują się tą decyzją i wprowadzą u siebie podobne prawo” – przyznał dr Peter Li z Humane Society International.

 

 

 

Tagi