Kategorie OcalonePsy

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”

Pewnego dnia Crystal Carson natknęła się na zdjęcie psa o imieniu Kratos. Pies rasy Kangal mieszkał na wysypisku śmieci w mieście Çorum w Turcji. Gdy kobieta zobaczyła, jak w złym stanie jest czworonóg, serce od razu podeszło jej do gardła.

Pies o imieniu Kratos mieszkał na wysypisku śmieci

„Pękło mi serce, gdy zobaczyłam jego zdjęcie. Wyglądał na wiekowego, a jego stan był naprawdę zły. Można było zobaczyć przez skórę jego żebra oraz kręgosłup. Miał niedowagę, a w jego oczach widziałam smutek.” – powiedziała Crystal Carson, współzałożycielka grupy ratunkowej Rescuers Without Borders (RWB).

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Pies był w bardzo złym stanie

Oprócz wychudzenia, gołym okiem dało się zauważyć, że biedny Kratos zmaga się z poważnym przypadkiem choroby skóry. Brakowało mu sporej części futra.

„Nie wyglądał dobrze. Obawiałam się, że on nie da rady z tego wyjść.” – przyznała Crystal.

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Cystal nie mogła przestać myśleć o Kratosie

„Nie mogłam przestać myśleć o tym biednym piesku. Jego zdjęcie stale mnie prześladowało. Ciągle widziałam go przed oczami. Niektóre zwierzaki mają coś takiego w oczach, co sprawia, że stale siedzą w twojej głowie. Właśnie taki był Kratos.”

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Kratos nie jest jedynym psem żyjącym na tym wysypisku

Oprócz Kratosa w tym miejscu mieszka kilkaset innych czworonogów, które żywią się resztkami jedzenia wyrzuconego przez ludzi. Na wysypisku znajdują się stare i brudne koce, a zwierzaki próbują się nimi ogrzać.

W 2017 roku Crystal Carson i inni wolontariusze z Rescuers Without Borders zapewnili opiekę medyczną tym psom, a nawet znaleźli domy dla niektórych z nich. Regularnie dostarczali im także jedzenie oraz wodę.

To przykre, ale niestety nie jest możliwe uratowanie każdego czworonoga mieszkającego na tym wysypisku. Wszystko przez brak zasobów finansowych. Wolontariuszom z RWB nigdy nie jest łatwo wybrać psy, którym pomogą.

„To straszne, ale prawdą jest, że musimy ratować te zwierzaki, które są w najgorszym stanie. Chcielibyśmy pomóc im wszystkim, ale zwyczajnie nie mamy na to pieniędzy.” – mówi Crystal.

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

„Zawsze to trudne, aby zdecydować, którym psom możemy pomóc. Najczęściej ratujemy szczenięta oraz starsze czworonogi, ponieważ to właśnie one mają najmniejsze szanse na samodzielne przetrwanie na wysypisku.” – opowiada Crystal Carson.

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Crystal zdecydowała się pomóc Kratosowi

„Jego wiek oceniono na około 8 lat. Był starszy i schorowany, więc bez naszej pomocy na pewno by sobie nie dał rady. Ciągle o nim myślałam i wiedziałam, że muszę mu pomóc. Martwiłam się jednak, że on może za chwilę umrzeć.”

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Ratownicy zabrali Kratosa

„Na szczęście nie było trudno go złapać. Ledwo mógł się poruszać, ponieważ był głodny, odwodniony i wycieńczony. W ogóle nie protestował. To bardzo przyjazny piesek, który całkowicie nam zaufał i natychmiast oddał się w nasze ręce.”

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Piesek otrzymał potrzebną pomoc medyczną

Weterynarz zaczął leczyć chorobę skóry psa oraz infekcję oka. Podał mu także płyny, aby go nawodnić. To zaskakujące, ale oprócz tych problemów czworonóg był dość zdrowy.

„Byliśmy zszokowani, ponieważ myśleliśmy, że on jest w dużo gorszym stanie. Miło było usłyszeć takie wieści.”

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

Kratos potrzebował jeszcze miejsca do zamieszkania

Niestety znalezienie dla niego miejsca, w którym mógł zamieszkać, nie było łatwym zadaniem. Po czasie wolontariuszom udało się jednak przenieść psiaka do niezależnego ośrodka ratunkowego znajdującym się w mieście Bursa w Turcji. Placówka jest prowadzona przez Emre Demira.

„Co prawda obiekt znajduje się na zewnątrz, jednak psiaki mają własne budy. Codziennie otrzymują jedzenie, wodę oraz opiekę medyczną. Emre był bardzo szczęśliwy, że mógł pomóc Kratosowi. Bez wahania przyjął go do siebie.”

Ciągle prześladował ją pies z wysypiska. „Widząc go, serce podchodziło mi do gardła”
Źródło: Rescuers Without Borders / Facebook.com

„Chciałabym przenieść Kratosa do Stanów Zjednoczonych, ale załatwienie mu dokumentów będzie trudne. Rasa Kangal jest uważana za skarb narodowy Turcji, przez co nie można wywozić tych czworonogów za granicę. To jest ironią tego wszystkiego, bo te psy za granicą mogłyby mieć wszystko, a w Turcji umierają na wysypiskach śmieci.”

Teraz Kratos jest zdrowy i szczęśliwy

„On cieszy się, że żyje. Był na granicy śmierci, a teraz ma się naprawdę dobrze. Gdy będzie gotowy, zaczniemy szukać mu wiecznego domu.”

 

 

 

 

 

 

Fotografie: facebook.com