Kategorie Zwierzaki

Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla

W planach były co najwyżej mrówki i komary, a nie cała kompania wielgachnych stworów. I co zabawne to właśnie armia krabów bawiła się na tym grillu najlepiej z wszystkich uczestników.

Nietypowi goście

Amy Luetich wraz ze swoją rodziną była na kempingu na wyspie Bożego Narodzenia. Pewnego wieczora postanowili sobie urządzić grilla. Nie spodziewali się jednak, kto postanowi wpaść do nich gromadnie na imprezę.

Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb
Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb

„Pachnie darmową wyżerką!”

Kraby musiały wyczuć zapach pieczonych na ogniu pyszności, gdyż wcześniej nie interesowały się przybyszami i były zajęte sobą, baraszkując w okolicy pobliskiego lasu. Ale gdy tylko z mięska i warzyw zaczął wydobywać się aromat, postanowiły wpaść w odwiedziny.

Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb
Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb

Ktoś tu zachował się nieładnie. Ale kto?

Przybyły całym potężnym stadem kraby próbowały dorwać się do smakołyków na talerzach turystów. Niestety przybysze nie chcieli się z nimi podzielić swoją strawą, a co więc próbowali wyprosić ich z imprezy i zwabić z powrotem do lasu.

Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb
Armia gigantycznych stworów postanowiła zniszczyć rodzinnego grilla
Amy Luetich/Christmas Island Tourism/Fb

Wytrwały jak głodny krab

Kraby nie zamierzały dać za wygraną i nie ustawały w zabiegach o najsmaczniejsze kąski. W końcu rozbawiona rodzinka musiała zakończyć biesiadowanie trochę wcześniej niż początkowo planowała. Jak policzył syn Amy, tego niezapomnianego wieczora odwiedziły ich prawdopodobnie 52 głodne, gigantyczne kraby.

Tagi
Źródła: www.thedodo.com