Kategorie Wideo

Na środku ulicy leży ranna sowa. Podchodzi do niej mężczyzna i z całej siły ją kopie

W mediach społecznościowych rozpowszechniono szokujące nagranie, na którym to mężczyzna podchodzi do rannej sowy leżącej na środku ulicy w Queensland w Australii i niespodziewanie ją kopie.

Internauci nie rozumieją dlaczego to zrobił

Mężczyzna podchodzi do ptaka na ulicy. Pochyla się przez chwilę nad nim, po czym z całej siły go kopie. Sowa nagle znika z zasięgu kamery… Osoba nagrywająca tę straszną scenę śmieje się w głos z całego zajścia.

Wiedeo zatytułowano „Atak zatwierdzony przez RSPCA”. Ostrzegam, jest ono brutalne i może okazać się zbyt mocne dla wrażliwych osób.

Pod filmem pojawiły się komentarze, ludzie nie rozumieją, czemu ktoś celowo krzywdzi ranne stworzenie. Po co to robi? Co mu to da?

To bardzo smutne, co ten człowiek wyczynia, a jakby tak ktoś podszedł do niego na ulicy i bez powodu go kopnął? Ciekawe, jakby się czuł.

Co sprawia, że ktoś umyślnie rani bezbronne zwierzę? W dodatku ranne… Nie rozumiem tego i chyba nigdy nie zrozumiem.

Powinien odpowiedzieć za to, co zrobił!

Zamiast atakować, powinniściebyli mu pomóc! Co siedzi w waszych głowach?! Czego nauczyli was rodzice? Że leżącego się kopie? Nie sądze… Właśnie tacy ludzie jak wy są zagrożeniem nie tylko dla zwierząt, ale i dla ludzi. Kto wie czy za miesiąc, rok czy kilka lat nie przyjdzie wam do głowy pobić lub zabić człowieka…

Jeśli to małe i bezbronne stworzenie umierało, uważam że był czas, ażeby zabrać je do weterynarza, a jeśli sami nie chcieliście tego robić, wystarczyło poinformować odpowiednie służby. Czy ludziom naprawdę trzeba tłumaczyć tak proste i wydawać by się mogło logiczne sprawy?!

Na środku ulicy leży ranna sowa. Podchodzi do niej mężczyzna i z całej siły ją kopie
Pixabay

Osoby, które zamieściły wideo, broniły swoich działań

Leżał przed samochodem i powoli umierał. Nie zamierzaliśmy go tak po prostu zostawić. Po co miał się dalej męczyć? – czytamy w komentarzu sprawców

Materiał wideo został jak najszybciej przesłany do organizacji RSPCA, która to ściga właśnie takich ludzi, za okrucieństwo wobec zwierząt.